Sobota, 4 Luty 2017, 23:13

Któż nie lubi bułeczek drożdżowych, zwłaszcza nadziewanych jagodami. Mniam, mniam... moi domownicy dość szybko je konsumują. Idealne na drugie śniadanie, z mlekiem, kakao, czy do popołudniowej kawy. Czasem nadziewam bułeczki powidłami śliwkowymi i także są pyszne. Zapraszam!
Porcja na ok.8-9 jagodzianek.
Składniki:
Nadzienie:
Do posmarowania:
Kruszonka:
Wykonanie:
Najpierw zaczynam od przygotowania rozczynu: do miski wkruszam drożdże, dodaję łyżeczkę cukru i mąki i wlewam ciepłe mleko, wszystko mieszam i odstawiam w ciepłe miejsce na ok.30 minut. Pamiętajcie, by mleko nie było za gorące, bo zabije drożdże, ani za zimne, bo drożdże nie wyrosną. Teraz do drugiej miski przesiewam makę, dodaję szczyptę soli, cukier i wlewam wyrośnięty rozczyn. Mieszam łyżką zgarniając do środka mąkę, następnie dodaję jajko. Teraz albo rękami wyrabiam ciasto, albo malakserem. Ja korzystam z tego drugiego. Po ok.5 minutach dodaję przestudzone masło i dalej wyrabiam ciasto malakserem. Wyrobione ciasto odstawiam w ciepłe miejsce na 2 godziny przykrywając je lnianą ściereczką. Ciasto powinno zwiększyć się dwukrotnie. Jak ciasto wyrasta, zabieram się za zrobienie kruszonki. Do miseczki dodaję masło, mąkę, cukier puder, cukier kokosowy i zmielone orzechy. Wszystko rozcieram w palcach. Składniki muszą się połączyć, lecz mają tworzyć taką strukturę jak piasek, czy jak drobne okruszki. Jak zostanie mi kruszonka to pakuję w woreczek i mrożę.
Nadzienie: jagody mieszam z mąką ziemniaczaną. Jeśli są kwaśne można dodać trochę cukru pudru. Jak już wspomniałam nadziewam bułeczki też powidłami śliwkowymi i też są pyszne.
Formowanie bułeczek: wyrośnięte ciasto dzielę na 8-9 części (mnie najczęściej tyle właśnie wychodzi z tej ilości składników i dla nas jest to wystarczająca ilość). Każdą część ciasta formuję dłońmi najpierw w płaski placuszek, na środek kładę nadzienie, zwijam brzegi do środka i formuję okrągłą lub podłużną bułeczkę. Bułeczki wykładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, nakrywam bawełnianą ściereczką i pozostawiam do wyrośnięcia w cieple na ok.30 min. Po tym czasie silikonowym kuchennym pędzelkiem smaruję wierzch bułeczek roztrzepanym żółtkiem z mlekiem i posypuję kruszonką. Piekę w 180 C w funkcji góra dół przez ok. 20 min. Nie piekę dłużej, gdyż po pierwsze można spalić bułeczki, a po drugie będą suche w środku. Po wystygnięciu można polać lukrem lub posypać cukrem pudrem.


SMACZNEGO!
Składniki:
- 250 g mąki pszennej
- 25 g świeżych drożdży lub 1 op. (7 g) drożdży instant
- 125 ml mleka
- 80 g cukru
- 70 g rozpuszczonego masła
- szczypta soli
- 1 jajko
Nadzienie:
- jagody (świeże, mrożone lub ze słoika)
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
Do posmarowania:
- 1 żółtko + 2 łyżki mleka (można też samym żółtkiem)
Kruszonka:
- 20 g zimnego masła (pokrojonego w małą kostkę)
- 3 łyżki mąki pszennej
- 1 łyżka zmielonych orzechów (ulubionych) lub migdałów - opcjonalnie
- 1 łyżeczka cukru pudru
- 1 łyżeczka cukru kokosowego - opcjonalnie
Wykonanie:
Najpierw zaczynam od przygotowania rozczynu: do miski wkruszam drożdże, dodaję łyżeczkę cukru i mąki i wlewam ciepłe mleko, wszystko mieszam i odstawiam w ciepłe miejsce na ok.30 minut. Pamiętajcie, by mleko nie było za gorące, bo zabije drożdże, ani za zimne, bo drożdże nie wyrosną. Teraz do drugiej miski przesiewam makę, dodaję szczyptę soli, cukier i wlewam wyrośnięty rozczyn. Mieszam łyżką zgarniając do środka mąkę, następnie dodaję jajko. Teraz albo rękami wyrabiam ciasto, albo malakserem. Ja korzystam z tego drugiego. Po ok.5 minutach dodaję przestudzone masło i dalej wyrabiam ciasto malakserem. Wyrobione ciasto odstawiam w ciepłe miejsce na 2 godziny przykrywając je lnianą ściereczką. Ciasto powinno zwiększyć się dwukrotnie. Jak ciasto wyrasta, zabieram się za zrobienie kruszonki. Do miseczki dodaję masło, mąkę, cukier puder, cukier kokosowy i zmielone orzechy. Wszystko rozcieram w palcach. Składniki muszą się połączyć, lecz mają tworzyć taką strukturę jak piasek, czy jak drobne okruszki. Jak zostanie mi kruszonka to pakuję w woreczek i mrożę.
Nadzienie: jagody mieszam z mąką ziemniaczaną. Jeśli są kwaśne można dodać trochę cukru pudru. Jak już wspomniałam nadziewam bułeczki też powidłami śliwkowymi i też są pyszne.
Formowanie bułeczek: wyrośnięte ciasto dzielę na 8-9 części (mnie najczęściej tyle właśnie wychodzi z tej ilości składników i dla nas jest to wystarczająca ilość). Każdą część ciasta formuję dłońmi najpierw w płaski placuszek, na środek kładę nadzienie, zwijam brzegi do środka i formuję okrągłą lub podłużną bułeczkę. Bułeczki wykładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, nakrywam bawełnianą ściereczką i pozostawiam do wyrośnięcia w cieple na ok.30 min. Po tym czasie silikonowym kuchennym pędzelkiem smaruję wierzch bułeczek roztrzepanym żółtkiem z mlekiem i posypuję kruszonką. Piekę w 180 C w funkcji góra dół przez ok. 20 min. Nie piekę dłużej, gdyż po pierwsze można spalić bułeczki, a po drugie będą suche w środku. Po wystygnięciu można polać lukrem lub posypać cukrem pudrem.


SMACZNEGO!
Brak komentarzy.